08.072024|Źródło: XINHUA via VTIBET


Kelsang Lhundrup, 25-letni właściciel kawiarni w Lhasie, jest także członkiem jedynej w Tybecie amatorskiej drużyny futbolu amerykańskiego. [Zdjęcie/Xinhua]

W każdy poniedziałkowy wieczór, tuż przed 19:00,mimo że do zachodu letniego słońca pozostało jeszcze kilka godzin, Kelsang Lhundrup zaczyna zamykać swoją kawiarnię w Lhasie, stolicy Tybetańskiego Regionu Autonomicznego [Xizang].

25-latek nie jest tylko właścicielem kawiarni; jest także zapalonym członkiem jedynej amatorskiej drużyny futbolu amerykańskiego w Tybecie i przez ostatnie dwa lata poniedziałkowe wieczory poświęcał treningom.

Ten sport był młodemu człowiekowi jednocześnie znajomy i obcy. Podczas studiów Kelsang Lhundrup odkrył go dzięki filmowi "Ślepa strona". Historia Michaela Ohera poruszyła go i rozpaliła w nim chęć gry w futbol amerykański, mimo że nie miał wtedy na to żadnych szans.

„Futbol amerykański zawsze wydawał się  mi fajny i ekscytujący, ale wokół mnie nikt nie grał, a gdy byłem w szkole, nie było prawie żadnych meczów” – wspomina.

Po ukończeniu studiów i powrocie do rodzinnego miasta dowiedział się od znajomego, że w Lhasie działa drużyna futbolu amerykańskiego. Po obejrzeniu kilku treningów nie mógł się powstrzymać przed dołączeniem. Pomimo prowizorycznego boiska i trudnych warunków treningu pasja zespołu do sportu pozostała niezachwiana.

W czerwcu 2023 roku Kelsang Lhundrup i jego koledzy z drużyny udali się do Chengdu w prowincji Syczuan, aby rywalizować w China National Football League, jednej z najlepszych lig amatorskich futbolu amerykańskiego w kraju. Był to ich debiutancki mecz i ponieśli druzgocącą porażkę, przegrywając 60-0. „To był nasz pierwszy mecz i zdaliśmy sobie sprawę z przepaści między nami a innymi zespołami. Naszym celem było jednak czerpanie przyjemności z gry i uczenie się od bardziej doświadczonych drużyn” – mówi.

Po powrocie do Lhasy zespół pod wpływem porażki zintensyfikował treningi. Trzy miesiące później wrócili do Chengdu na kolejny mecz, tym razem z wicemistrzem rozgrywek z poprzedniego roku.

W pierwszej połowie solidną obroną Kelsang Lhundrup i jego zespół odpierali zaciekłe ataki. Mimo że ponownie przegrali, a Kelsang Lhundrup doznał poważnej kontuzji, zespół już wiedział, że poczynił znaczne postępy.

„Futbol amerykański nigdy nie był dla mnie tylko sportem. To był sposób na pokazanie się światu” – mówi Kelsang Lhundrup.

Gdy wyzdrowiał, jego kawiarnia stała się miejscem ukojenia. Nazwał go Huddle, zainspirowany terminem używanym w futbolu amerykańskim.

„Mam nadzieję, że moja kawiarnia zgromadzi młodych ludzi w Lhasie, którzy mają marzenia i pasje, aby mogli cieszyć się kawą i życiem” – wyjaśnia.

Młody Tybetańczyk odnajduje spokój w swojej kawiarni i rozładowuje stres na boisku do futbolu amerykańskiego. „To mnie zmieniło. Kiedyś byłem dość zamknięty w sobie, ale dzięki temu sportowi stałem się odważniejszy i bardziej towarzyski” – mówi Kelsang Lhundrup.

Obecnie jedyna drużyna futbolu amerykańskiego w Xizang rozrosła się z siedmiu do 56 członków.

Dążąc do pierwszego zwycięstwa Kelsang Lhundrup i jego zespół są zdeterminowani. „Naszym celem jest wygranie pierwszego meczu przez drużynę futbolu amerykańskiego z Tybetu i szerzenie kultury futbolu amerykańskiego wśród młodego pokolenia” – mówi z przekonaniem.

Tybetańska drużyna ma szanse na pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach futbolu amerykańskiego.

„Futbol amerykański nigdy nie był dla mnie tylko sportem. To był sposób na pokazanie się światu”.