12.03.2021,  Źródło: Xinhua



 3 sierpnia 2020 roku, XI Panczenlama o imieniu Bainqen Erdini Qoigyijabu, będący również członkiem: Stałego Komitetu, Komitetu Narodowego, Chińskiej
Ludowej Politycznej Konferencji Konsultacyjnej, wiceprezesem Chińskiego Stowarzyszenia Buddyjskiego, a także prezesem oddziału stowarzyszenia w
Tybecie, w trakcie wizyty w świątyni Jokhang, najbardziej szanowanym klasztorze w Lhasie. [Xinhua / Chogo].

Pekin, 11 marca [Xinhua]. Podczas dorocznych „dwóch sesji” odbywających się w Pekinie, uczestniczący w nich XI Panczenlama - Bainqen Erdini Qoigyijabu powiedział, że zarówno Tybet, jak i buddyzm tybetański znajdują się obecnie w najlepszym momencie historycznego rozwoju. Właśnie mija dwunasty rok, gdy Panchenlama - przywódca buddyzmu tybetańskiego, pełni funkcjię członka Komitetu Narodowego Chińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultacyjnej (CPPCC), będącej najwyższym politycznym organem doradczym w kraju. A w marcu 2013 roku Panchenlama został człomkiem Stałego Komitetu oraz Komitetu Krajowego CPPCC. W wywiadzie dla Xinhua, przed zakończeniem obu sesji, 31-letni Panczenlama wyraził opinię, że wystarczyło zaledwie kilka lat, aby zwalczyć ubóswo w Tybecie, a rolnicy i pasterze poprawili jakość swojej pracy, życia i zaczęli zmieniać sposób swego myślenia. Panchenlama będąc doradcą politycznym, w ramach swych obowiązków wychodził do ludzi, starał się powiększać swoje kontakty z ludnością, odpowiadał na ich postulaty i omawiał na spotkaniach z nimi ich życzenia. Objaśniał również politykę władz centralnych i wymieniał z mieszkańcami swoje myśli i pomysły. Gdy wybuchła Pandemia COVID-19, wraz z regionalnym oddziałem Tybetańskiego Związku Buddyjskiego Chin, starał się uspokajać wierzących, z powodu czasowego wstrzymania zgromadzeń religijnych, przedstawiając swoje propozycje w tym trudnym czasie. Zajmował się również przekazywaniem darowizm. Zaliczając mieszkańców Tybetu do jednej z grup etnicznych całego Państwa Środka, podkreślał, że jego ograniczone, jak się wyraził, życie nabiera sensu i staje się bardziej wartościowe, gdy może swoją pracą przyczynić się do wzrostu dobrobytu wśród Chińczyków. Dodał, że czas biegnie szybko i trzeba go maksymalnie umieć wykorzystać. W takich okolicznościach według Niego buddyzm tybetański został wzbogacony i ma szansę wejść w kolejny okres rozkwitu. Ale dodał również, że świetlana przyszłość religii tybetańskiej, zależy od zwracania się Tybetańczyków w kierunku ochrony zjednoczenia narodowego, podtrzymywania poczucia jedności etnicznej i pracy nad zwiększaniem stabilnośći społecznej.
„Dobrobyt ojczyzny, jedność etniczna, szczęście ludzi i pokój na świecie - to są moje osobiste marzenia i powinno to być także chwalebne dążenie społeczności buddyjskiej” - podsumował XI Panchenlama - Bainqen Erdini Qoigyijabu.