"Masz marzenie, musisz je chronić." To zdanie wypowiedziane w amerykańskim, bardzo inspirującym filmie "W pogoni za szczęściem"  może wywołać słuszne wzburzenie, gdy słuchasz tego jak zainspirowało niektórych młodych ludzi żyjących na "Dachu Świata" [przyp. red. Tybetu].

Chamdo w Tybecie jest powszechnie znane jako "lśniąca perła wschodniego Tybetu". W 2006 roku po ukończeniu Uniwersytetu Nima Gyaltsen (specjalista od  inżynierii ruchu), rozpoczął pracę w Biurze Komunikacji Chamdo. Z punktu widzenia wielu ludzi, bycie urzędnikiem w kwitnącym mieście, jest oznaką szczęścia. Jednak przez większość czasu w ciągu 10-letniej pracy w Biurze Komunikacji, Gyaltsen spędził w górskich wsiach, gdzie nie ma bieżącej wody, energii elektrycznej i dróg dostępnych dla ruchu kołowego.
W 2008 roku Nyima Gyaltsen przybył do małego miasta Kyari w powiecie Pashod i rozpoczął swoją roczną pracę nad walką z ubóstwem. Nie wyobrażał sobie, że w Kyari (dokąd prowadziły tylko górskie ścieżki) był tylko jeden mały sklep a komunikacja mogła się odbywać jedynie za pomocą prymitywnej kolejki linowej.
"Jadąc do tego rodzaju środowiska, rzeczywiście będziesz się czuć trochę zagubiony"  powiedział Nima Gyaltsen.
W końcu zainspirowany przez starszego sekretarza partii, który pracował tam przez 10 lat, jak również przez uczciwych mieszkańców, w Kari znalazł swoją motywację do pracy.
Nima Gyaltsen stwierdził, że tego roku, kiedy jeździł wiele razy tam i z powrotem do różnych wsi, by prowadzić badania dróg dojazdowych, to o czym tylko myślał, to było wybudowanie dróg, które pozwoliłyby mieszkańcom wydostać się z gór.
"Następnego roku, został zbudowany w Kyari duży most na rzece Nujiang i mieszkańcy nie musieli już przekraczać rzeki przy użyciu niebezpiecznej kolejki linowej”, wspomina.
"Na naszych rolniczych i pasterskich obszarach, nadal jest wielu mieszkańców wsi, którzy naprawdę potrzebują pomocy młodych ludzi." Zastanawiając się nad doświadczeniem trzykrotnego pobytu we wsi w ciągu tych pięciu lat, stwierdził, "jako młody człowiek, żyjący w nowej erze Tybetu, nie możesz uchylać się od odpowiedzialności za to. "
W przeciwieństwie do wielu młodych ludzi pracujących w instytucjach rządowych i w przedsiębiorstwach ogólnokrajowych, Norbu Dradul, szef Zhuomeng - Centrum Trenerskiego Lhasy, jest według innych „względnie ambitny”. Po latach nauczania w szkole publicznej, porzucił swoją pracę i postanowił rozpocząć karierę na własną rękę. Robił tłumaczenia, angażował się w projekty non-profit, a następnie zaczął uczyć języka w szkole prywatnej; później w 2013 roku założył Centrum Trenerskie
 "Moja rodzina i przyjaciele wcale nie doceniają tego projektu, wielu przyjaciół myśli, że jestem szalonym człowiekiem, który w ogóle nie myśli o zyskach", wspomina Norbu Dradul. W trakcie procesu zbierania pieniędzy, natrafił na wiele przeciwności; a po tym jak powstała szkoła, także doświadczył ciężkiej sytuacji niedoboru wykwalifikowanych nauczycieli; następnie, ze względu na brak  doświadczenia w zarządzaniu, wchodził w konflikty ze współpracownikami. 
Od ubiegłego roku, po tym jak jego kariera ustabilizowała się,  Norbu Dradul wspólnie z kolegami dzielił wzloty i upadki, doświadczył tyle przeciwności, co i sukcesów, wyjawia w rozmowie zatytułowanej jako "droga od marzeń do rzeczywistości". Powiedział, że ma nadzieję, iż tą rozmową może pomóc studentom zmienić swoje uproszczone myślenie o możliwościach pracy i wzmocnić ich świadomość budowania kariery. Niektórzy ludzie zostali zainspirowani przez niego, decydując się na budowę własnej kariery.
Shikha, wchodzący w 37 rok życia, jest dyrektorem Oddziału Shigatse China Telecom. Jako osoba, która urodziła się w 1979 roku, zawsze uważał się na wpół  „po 1980 roku" (przedstawiciel pokolenia urodzonych po 1980 roku). W 1999 roku, gdy miał 20 lat, po ukończeniu uniwersytetu Shikha rozpoczął pracę w Biurze Chamdo Telecom, po 17 latach pracy, zacząwszy od stanowiska operatora, stał się odpowiedzialnym urzędnikiem oddziału firmy.
W ubiegłym roku, wielkie trzęsienie ziemi w Nepalu o sile 4,25  stopnia, dotarło także do Shigatse, wtedy Shikha i jego współpracownicy ciężko pracowali nad utrzymaniem łączności na obszarze katastrofy. Utrzymując łączność w Tybecie, stali się jednym z najbardziej efektywnych przykładów pracy zespołowej w obszarze komunikacji.
"Podobnie jak wiele innych dzieci z Tybetu, poszedłem do szkoły z dala od domu, sytuacja w jakiej się znalazłem wzmocniła mnie i nauczyła, że nie wolno się  poddawać się, ani bać się trudności życiowych ", zaznaczył Shikha.
„Ten rok jest rokiem, w którym Chiny rozpoczynają 13 pan pięcioletni, mający na celu zbudowanie w ciągu pięciu najbliższych lat podwaliny dla lepszego startu społeczeństwa” powiedział Shikha, „tu, na tym kawałku ogromnej ziemi w Tybecie, nadal istnieje wiele rzeczy, które powinny powstać: bazowa stacja nadawcza, nowa droga, sieć elektryczna ... to jest tu marzeniem każdego człowieka."