22.02.2024| Źródło: Xinhua
Gdy zgasły światła na widowni, zza czerwonej kurtyny w światła reflektorów wszedł na scenę młody wykonawca. Pewnie trzymając mikrofon w ręku wywoływał śmiech i aplauz publiczności gdy po tybetańsku opowiadał humorystyczne historie.
Spektakl stand-upowy Nyanzina Drakpy wystawiono w Lhasie, stolicy Tybetańskiego Regionu Autonomicznego [Xizang].
22-latek, studiujący obecnie na uniwersytecie w Pekinie, założył w Lhasie zespół stand-upowy Showwow, zachwycający publiczność podczas letnich i zimowych wakacji.
„Mamy nadzieję, że każdy Tybetańczyk, który kocha stand-up, będzie mógł przyjść tu z niecierpliwością i wyjść z uśmiechem” – powiedział.
Nyanzin Drakpa wpadł na pomysł zostania stand-uperem trzy lata temu, podczas oglądania program tego gatunku w Pekinie.
„Scenki przywoływane przez stand-uperów opowiadały o starszych ludziach ćwiczących w parkach i przypomniały mi podobne zabawne sceny, które swidziałem w parku w Lhasie” – wspomina, dodając, że jego decyzja o występie w stand-upie po tybetańsku natychmiast spotkała się z poparciem ojca .
Tak naprawdę na jego skłonność do stand-upu wielki wpływ miał jego ojciec, Dorje Drakpa, znany tybetański komik, który ostatnio uczestniczył w regionalnej gali z okazji Tybetańskiego Nowego Roku.
„Kiedy byłem dzieckiem, często towarzyszyłem ojcu na różnych przedstawieniach i obserwowałem jak sprawia radość publiczności” – powiedział Nyanzin Drakpa.
Kiedy w 2021 roku Nyanzin Drakpa i jego koledzy z liceum założyli zespół Showwow, stand-up był w Tybecie stosunkowo mało znaną formą sztuki.
Ku zaskoczeniu Nyanzina i jego kolegów, ich pierwszy bezpłatny występ w kawiarni przyciągnął prawie 300 widzów, czyli sześciokrotnie więcej niż było miejsc w lokalu, i to prawie bez reklamy.
„Niektóre osoby stały na stołach i ladzie baru. Nawet miejsce szefa kawiarni było zajęte” – powiedział Nyanzin Drakpa, dodając, że część osób, które nie mogły się przecisnąć, stały na schodach i słuchały występu.

Publiczność reaguje śmiechem na dowcipy talk-show w języku tybetańskim, 4 lutego 2024 r.
Dzięki swojemu wyjątkowemu poczuciu humoru i umiejętności wnikliwej obserwacji Nyanzin Drakpa uchwycił szczegóły życia, takie jak na przykład jego własne doświadczenie kiedy został ukarany mandatem przez policjanta z drogówki, umiejętnie przekształcił je w zabawną scenkę kabaretową.
Dążył do tgo, by występować w języku tybetańskim i aby poprawić swoją znajomość języka, podczas wakacji, uczęszczał na pozaszkolne zajęcia z tybetańskiego.
„Niektóre z naszych setów są powiązane z kulturą tybetańską, więc opowiadanie ich po tybetańsku pozwala publiczności łatwiej rezonawać” – powiedział.
W krajobrazie kulturalnym i artystycznym Tybetu w ostatnich latach pojawiło się wiele wybitnych dzieł sztki i literatury. Tybetański stand-up, jako wschodząca forma sztuki, zyskuje na popularności i stał się ważnym formą wypoczynku i rozrywki dla Tybetańczyków, zwłaszcza młodzieży.
Student uniwersytetu Tashi Tseten stwierdził, że Nyanzin Drakpa umiejętnie łączy tradycyjne motywy ze współczesnym podejściem, co uważa za bardzo przyjemne. „Stand-up stał się dla mnie sposobem na odreagowanie stresu związanego z nauką”.
Do tej pory w ramach zespołu Showwow wystąpiło około 30 stand-uperów, a przychody z każdego programu wystawianego podczas tybetańskiego Nowego Roku przekraczały 30 000 juanów (około 4225 dolarów amerykańskich). Na początku tego roku Nyanzin Drakpa zorganizował serię przedstawień w swoim rodzinnym mieście Shannan.
W przyszłości, aby dotrzeć do szerszej publiczności, Nyanzin Drakpa planuje publikować w sieci filmy z występami z napisami w języku mandaryńskim.
„Mam nadzieję, że nasze występy wykroczą poza schemat i sprawią radość jeszcze większej liczbie ludzi” – powiedział.
Po raz pierwszy pisaliśmy o Nyanzinie Drakpa TUTAJ.



Turystyka