28.09.2026 | Źródło: China Daily | Autor: YANG ZEKUN


Luo Shuanghong (po prawej), główny prokurator Prokuratury Ludowej powiatu Zada, zapoznaje się z pracami konserwatorskimi prowadzonymi przy lokalnych zabytkach w powiecie Zada ​​(Tybetański Region Autonomiczny [Xizang]). [Zdjęcie udostępnione China Daily]

W maju i czerwcu pracownicy Prokuratury Ludowej powiatu Zada przeprowadzili dwutygodniową inspekcję (kontrolę na miejscu) klasztorów oraz rozproszonych zabytków na terenie położonego wysoko w górach powiatu Zada ​​w Tybetańskim Regionie Autonomicznym [Xizang]; prokuratorzy oceniali stan techniczny obiektów oraz przestrzeganie zasad ochrony przeciwpożarowej.

Prokuratorzy odwiedzili pięć gmin, sprawdzając stan zachowania starożytnych pism, posągów buddyjskich i niewielkich figurek z gliny zwanych „tsha-tsha”, a także instalacje elektryczne, systemy przeciwpożarowe, dokumentację inwentarzową zabytków oraz kwestie związane z zarządzaniem obiektami.

„Tsha-tsha” to miniaturowe, formowane z gliny rzeźby przedstawiające Buddę, bodhisattwów lub stupy; stanowią one charakterystyczną formę sztuki religijnej w tybetańskiej kulturze buddyjskiej.

Luo Shuanghong, główny prokurator Prokuratury Ludowej powiatu Zada, podkreślił, że kwestia ochrony przeciwpożarowej zabytków budzi szczególny niepokój, ponieważ większości budynków  klasztornych są elementy drewniane w tym cenne malowidła ścienne i posągi. Wcześniejsze kontrole wykazały nieprawidłowości w kilku chronionych obiektach, w tym przestarzały sprzęt gaśniczy, wadliwe instalacje elektryczne oraz zablokowane drogi ewakuacyjne.

Według danych prokuratury, od 2025 roku w powiecie Zada ​​nie odnotowano spraw karnych dotyczących naruszeń związanych z zabytkami. Ostatnie działania koncentrują się w coraz większym stopniu na powództwach w interesie publicznym, rutynowych inspekcjach oraz wczesnej interwencji, mającej na celu zapobieganie uszkodzeniom, zanim staną się one nieodwracalne.

Zada – ważny ośrodek starożytnej cywilizacji Zhangzhung i królestwa Guge – posiada 189 zarejestrowanych nieruchomych obiektów dziedzictwa kulturowego, w tym ruiny królestwa Guge, klasztor Tholing oraz kompleks jaskiń Piyang-Donggar.

Ochrona tych obiektów stanowi wielkie wyzwanie. Są one szeroko rozproszone wśród wysokogórskich krajobrazów, narażone na silne wiatry, intensywne nasłonecznienie i erozję. Niektóre miejscowości oddalone są o 75 kilometrów od siedziby władz powiatu, a ograniczone zasoby kadrowe, fundusze i brak specjalistycznej wiedzy utrudniają prowadzenie regularnych patroli.

W zasadzie obecny system ochrony w powiecie powstał dopiero w wyniku sprawy ujawnionej w marcu 2023 roku.


Pracownicy prokuratury dokonują inspekcji buddyjskiego kompleksu jaskiń w powiecie Zada. [Zdjęcie udostępnione China Daily]

Prokuratorzy ustalili wówczas, że kilka stanowisk archeologicznych uległo zniszczeniu w wyniku nielegalnych wykopalisk i nie zostało później objęte odpowiednią ochroną. Starożytne teksty i liczące tysiąc lat figurki wotywne typu *tsha-tsha* leżały rozrzucone na otwartej przestrzeni, a ściany obiektów były popękane lub groziły zawaleniem.

Po przeprowadzeniu dochodzenia i wysłuchaniu publicznym prokuratura wydała zalecenia dla organów odpowiedzialnych za ochronę dziedzictwa kulturowego. Następnie władze powiatu przeznaczyły 440 000 juanów (61 000 USD) na pilne działania ochronne, obejmujące wzmocnienie konstrukcji oraz zabezpieczenie i magazynowanie ponad 100 rozrzuconych figurek *tsha-tsha* i innych zabytków.

Sprawa ta przyczyniła się do podjęcia decyzji o podwojeniu rocznego funduszu celowego na ochronę dziedzictwa kulturowego – z 500 000 do 1 miliona juanów.

Władze rozszerzyły zakres inspekcji poza wspomniane dwa obiekty, sporządziły inwentarz zabytków znajdujących się na terenie powiatu oraz przygotowały ocenę potencjalnych zagrożeń, a także zainstalowały ogrodzenia i znaki ostrzegawcze w kluczowych miejscach. Podpisano umowy o zarządzaniu ze wszystkimi 252 lokalnymi opiekunami zabytków i rzekazano im łącznie 1,87 miliona juanów dotacji na wsparcie ich pracy.

Luo wskazał, że jednym z ciągłych wyzwań jest czasochłonność procedur dotyczących zabytków rozproszonych w odległych rejonach – droga od wstępnego odkrycia, przez zgłoszenie, aż po formalną rejestrację może trwać latami, co naraża obiekty na niszczycielski wpływ warunków atmosferycznych, uszkodzenia lub utratę.

Obowiązki ochrony mogą się również nakładać na kompetencje różnych organów – zajmujących się kulturą, zasobami naturalnymi, mieszkalnictwem czy innymi dziedzinami – co czyni koordynację działań kluczową kwestią. Obecnie prokuratorzy przeprowadzają inspekcje wspólnie z przedstawicielami władz lokalnych, policją i pracownikami służb ochrony dziedzictwa; problemy rozwiązują na miejscu, o ile to możliwe, a sprawy wymagające dalszych działań przekazują odpowiednim organom.

Istotnym elementem systemu stało się zaangażowanie lokalnych społeczności.

Tashi Tobgye, sekretarz partii w społeczności Tholing i były deputowany do zgromadzenia przedstawicieli ludowych Tybetańskiego Regionu Autonomicznego [Xizang], stwierdził, że ochrona zabytków uległa znacznej poprawie w porównaniu z przeszłością, kiedy to częściej dochodziło do kradzieży, a codzienny nadzór był mniej skuteczny. Tashi wziął udział w wysłuchaniu publicznym dotyczącym sprawy z 2023 roku i argumentował, że władze wioski oraz osoby sprawujące opiekę nad zabytkami kultury powinny brać na siebie większą odpowiedzialność za zgłaszanie uszkodzeń i zagrożeń.

– Gdy nasze działania mają oparcie w przepisach prawa, łatwiej jest wdrażać środki ochronne – stwierdził.

Dodał, że wzrosła również świadomość społeczna. Mieszkańcy, którzy dawniej mogliby zignorować widok uszkodzonych stup czy porozrzucanych zabytków, obecnie chętniej zgłaszają problemy lub powstrzymują osoby próbujące zabrać takie obiekty, a młodsze pokolenie coraz bardziej angażuje się w ochronę dziedzictwa kulturowego.

Dla Tashiego Tobgye ochrona zabytków jest również kluczowa dla przyszłości Zady jako ośrodka turystycznego.

„Turystyka nie może się rozwijać bez historii” – powiedział. „Jeśli nie ochronimy tej historii dzisiaj, przyszłe pokolenia mogą już nie mieć szansy, by ją zrozumieć”.