16.09.2025 | Źródło: Global Times


Fragment linii sieci energetycznej w Qamdo, w południowo-zachodnim Tybetańskim Regionie Autonomicznym Xizang w Chinach. (Foto: VCG)

We wtorek rozpoczęto realizację projektu przesyłu prądu stałego pomiędzy Tybetem [Xizang] a Guangdong – kluczowy międzyregionalny projekt przesyłu energii elektrycznej w ramach XIV Planu Pięcioletniego (2021-2025).

Według informacji państwowego nadawcy CCTV News, pod względem skali inwestycji, jest to najbardziej zaawansowany technologicznie i największy na świecie elastyczny projekt przesyłu prądu stałego.

Jak podano w raporcie Linia o długości 2681 kilometrów ma swój początek w Tybetańskim Regionie Autonomicznym [Xizang], przebiegnie przez prowincję Junnan i Region Autonomiczny Guangxi-Zhuang, a zakończy się w prowincji Guangdong. Cztery stacje konwertorowe powstaną w Qamdo i Nyingchi w TRA, a także w Kantonie i Shenzhen w prowincji Guangdong.

 W raporcie poinforowano, że po osiągnięciu pełnej operacyjności w 2029 roku, budowaną linią do obszaru Wielkiej Zatoki Guangdong-Hongkong-Makau będą przesyłane - wyłącznie z czystych źródeł energii, ponad 43 miliardy kilowatogodzin (kWh) rocznie  – co odpowiada połowie rocznej produkcji energii przez Zaporę Trzech Przełomów, podano w raporcie.

Linia energetyczna o długości ponad 2600 kilometrów przecina trzy główne poziomy geograficzne – Wyżynę Tybetańską, Wyżynę Junnan-Guizhou oraz góry południowych Chin. Przecina szczyty górskie o wysokości do 5300 metrów n.p.m. oraz geologicznie złożone góry Hengduan, przez tereny górskie przebiega ponad 90% linii.

Niestabilność pozyskiwania energii odnawialnej stanowiła poważne wyzwanie dla projektu. Aby zapewnić stabilne dostawy zielonej energii, projekt wykorzystuje technologię elastycznego przesyłu prądu stałego o bardzo wysokim napięciu, przy użyciu wieloterminalowych linii przesyłowych, umożliwiając elastyczną dystrybucję zielonej energii między regionami w różnych przedziałach czasowych. System ten redukuje wahania napięcia i wstrząsy sieci, zapewniając nieprzerwane dostawy – jak podano w komunikacie prasowym, proces ten trwa zaledwie dziewięć milisekund.