04.12.2023|Źródło: China.org.cn
W fabryce w Lhasie, stolicy Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, poruszający się na wózku inwalidzkim Jole sprawdza gotowe produkty, podczas gdy jego pracownicy, z których wielu także jest niepełnosprawnych, wykonują swoją pracę.

Jole (36 l.) jest założycielem firmy sprzedającej artykuły papiernicze do kaligrafii tybetańskiej. Zaczął poruszać się na wózku inwalidzkim 14 lat temu kiedy będąc jeszcze na studiach uległ wypadkowi, w wyniku którego został sparaliżowany go od pasa w dół.

Wypadek prawie go zniszczył. Po latach wewnętrznego konfliktu zaczął szukać sposobu, aby zacząć życie na nowo. „Zawsze czułem się ciężarem dla mojej rodziny. Nadszedł jednak czas, aby się podnieść” – powiedział.

W 2011 roku Jole wziął udział w targach pracy zorganizowanych przez lokalną federację osób niepełnosprawnych. Wysłał ponad 20 CV, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi. To właśnie wtedy młody człowiek wpadł na pomysł założenia własnej firmy.

W obliczu wyzwań ekonomicznych Jole rozpoczął swoją podróż przedsiębiorcy dysponując kapitałem początkowym w wysokości 70 000 juanów (około 9800 dolarów amerykańskich) pożyczonym od rodziny i dodatkowymi 85 000 juanów w ramach wsparcia rządowego.

Pod wpływem swej pasji do kaligrafii tybetańskiej Jole założył w 2016 roku własną firmę Tuogang. Nazwa jest transliteracją tybetańskiego słowa oznaczającego „płaskowyż” i symbolizuje poszerzanie możliwości w języku mandaryńskim. Jak dodał, pragnął zapewnić więcej możliwości osobom niepełnosprawnym takim jak on.


Lhasa. Osoby niepełnosprawne grają w koszykówkę na wózkach inwalidzkich.[Foto/China Daily/ Zdjęcie zapożyczone]

Dziś jego firma zatrudnia 42 osoby, z czego 27 to osoby niepełnosprawne. Wśród nich jest 22-letni Lhapa Dondrup, który cierpi na łamliwość kości i wbrew przewidywaniom lekarzy, że nie dożyje dwudziestego roku życia, zarządza obecnie operacjami internetowymi w Tuogang.

„Jole jest dla mnie wzorem do naśladowania. Kiedyś też postrzegałem siebie jako ciężar dla rodziny i społeczeństwa, ale teraz czuję się pewnie, że mogę utrzymać się z pracy własnych rąk” – powiedział.

Zastanawiając się nad swoją drogą życiową, Jole podkreślił znaczenie wsparcia zarówno ze strony rodziny, jak i władz. „Mój starszy brat powiedział mi kiedyś, że kiedy wspierali finansowo moją firmę, moja rodzina nie spodziewała się wielkiego sukcesu, ale chciała, żebym wyszedł z cienia i miał siłę i odwagę, by rozpocząć nowe życie” – wspomina, wtrącając, że wsparcie władz pomogło mu rozwinąć swoją działalność.

W 2021 roku otrzymał 420 000 juanów rządowej dotacji, która  wsparła firmę Jole'a w uruchomieniu zajęć z kaligrafii tybetańskiej, co stanowi znaczący rozwój jego działalności.

Dane pokazują, że w ciągu ostatnich pięciu lat Tybet zainwestował 900 milionów juanów w dotacje dla osób niepełnosprawnych. W 2020 roku w regionie powstał pierwszy park zatrudnienia i przedsiębiorczości dla osób niepełnosprawnych, w ramach którego powstało 25 firm zatrudniających ponad 300 osób niepełnosprawnych.  11 spośród tych firm jest kierowanych przez niepełnosprawnych przedsiębiorców.

„Dopóki się nie poddasz, życie zawsze będzie pełne nadziei” – stwierdził filozoficznie Jole.