Lunang w prefekturze Nyingchi  jest opisywane jako bar tlenowy o alpejskim pięknie porównywalnym do szwajcarskiego.

W środę w TRA powitano członków pierwszej od czasu wybuchu epidemii COVID-19  transregionalnej grupy turystycznej.

Zbudowana w VIII wieku świątynia Jokhang jest miejscem nagromadzenia wielu zabytków i typowej architektury tybetańskiej.

Piesze pielgrzymki po świętych wzgórzach Tybetu to wyraz religijności, za przyczyną rozwoju sieci drogowej, niektórzy młodzi ludzie wolą jednak do świętych miejsc dojechać motocyklem.

Z powodu złych warunków pogodowych chiński zespół himalaistów opóźnił  osiągnięcie szczytu Czomolungmy (Mt. Everest) planowane na 22 maja.

https://www.globaltimes.cn/content/1188024.shtml
Życie w obozie pod Mount Qomolangma zostało wzbogacone o nowe, zaawansowane technologicznie obiekty rozrywkowe.

W ramach usuwania restrykcji związanych z epidemią otwarto ulice wokół świątyni Jokhang.

Władze Tybetu bardzo liczą na chińskich i zagranicznych turystów. Tibet Airlines planuje dodać latem do swego rozkładu lotów 18 nowych tras.

Pomimo bardzo łagodnego przebiegu, pandemia pokrzyżowała plany organizatorom turystki w Tybecie.

Jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Tybecie, tereny nad jeziorem Basum Tso otwarto dla zwiedzających.

W Lhasie, mimo iż to już wiosna, spadł śnieg.

W niedzielę 1 marca po raz pierwszy w ponad 1300-letniej historii Pałacu Potala, odbyła się wycieczka transmitowana  na żywo przez Internet. Godzinna transmisja  przyciągnęła około 920 000 widzów.

W Lhasie wokół świątyni Jokhang ustanowiono posterunki medyczne kontroli antywirusowej w celu wykrywania przypadków zarażenia wirusem 2019-nCoV .

Lotnisko Gongkar w Lhasie stale udoskonala swą infrastrukturę.

Kolejny raz władze Tybetu podjęły działania wspierające turystykę zimową.

Ludzie w prywatnych samochodach pędzą do Tybetańskiego Regionu Autonomicznego aby podziwiać jego zapierające dech w piersiach krajobrazy i wyjątkową kulturę.
Nie wszyscy chińscy turyści chcą korzystać ze zorganizowanych wycieczek o ściśle określonych marszrutach.

Dla Europejczyka Tybet to egzotyka. Stara kultura, buddyjska duchowość i podniebne szczyty. By wszystkiego tego dotknąć trzeba jednak pokonać prozaiczne problemy administracyjne i pokonać słabości własnego organizmu. Niedługo rozpocznie się w Tybecie "martwy sezon". Może warto wybrać się tam teraz.