1.04.202 | Źródło: CHINA DAILY | Autor: Gui Qian
Łącząc tradycyjną estetykę ze współczesnymi ideami, młodzi artyści i projektanci na nowo definiują sposób, w jaki kultura tybetańska jest dziś przeżywana, noszona i wykonywana.

Tenzin Yeshi (pierwszy od lewej) pozuje ze swoim zespołem Dora podczas występu w Nyingchi, w autonomicznym regionie Xizang, w 2023 roku. (UDOSTĘPNIONO DLA CHINA DAILY)
W ruchliwe popołudnie w pobliżu ulicy Barkhor w Lhasie, stolicy Tybetańskiego Regionu Autonomicznego [Xizang], młodzi ludzie ustawiają się w kolejce przed sklepem Nerhi, pozując do zdjęć przed charakterystyczną fasadą. W środku znajduje się sklep marki modowej stworzonej przez Nyemę Dromę, znana z reinterpretacji stylu tybetańskiego dla nowego pokolenia.
Tysiące kilometrów dalej, w Pekinie, o zmierzchu, Tenzin Yeshi i jego zespół Dora właśnie zakończyli koncert w klubie DDC. Ich muzyka łączy tradycyjny tybetański folk z globalnymi wpływami.
Choć pracują w różnych branżach, tych dwoje młodych mieszkańców Lhasy zmienia sposób, w jaki postrzegana i doświadczana jest dziś kultura tybetańska.
Nyema Droma studiowała fotografię mody i stylizację w London College of Fashion na Uniwersytecie Sztuk Pięknych w Londynie. Jednak pobyt za granicą nie oddalił jej od korzeni – wręcz przeciwnie, zbliżył ją do nich.
„Tradycyjne tybetańskie elementy emanują ponadczasową elegancją, reprezentując estetykę udoskonalaną z biegiem czasu” – powiedziała. „Na przykład żywe kolory tybetańskich strojów harmonizują z błękitnym niebem, białymi chmurami i zielonymi łąkami Wyżyny, a ich fasony są głęboko wpisane w lokalny styl życia”.
Poza własnym doświadczeniem, zaobserwowała również pozytywne zmiany wśród młodych ludzi w Tybecie [Xizang]: w miarę jak coraz bardziej angażują się w światowe trendy, wielu z nich zaczyna bardziej doceniać własne dziedzictwo.
„Nie ma potrzeby podążać za Paryskim Tygodniem Mody ani gonić za globalnymi trendami kolorystycznymi” – powiedziała. „Powinniśmy zajrzeć w głąb siebie – zgłębiać nasze tradycje i przywrócić je do życia”.
Jej marka, Nerhi, rewitalizuje tradycyjne stroje tybetańskie na dwa sposoby. Po pierwsze, odświeża materiały, zastępując futra i jedwab bardziej praktycznymi tkaninami, takimi jak płótno i dżins. Po drugie, upraszcza sposób noszenia: w przeciwieństwie do starszych projektów, które często wymagały pomocy przy ich wkładaniu, ubrania Nerhi są skrojone tak, aby można je było łatwo i samodzielnie ubrać i nosić.
Nerhi pracuje również nad unowocześnianiem tradycyjnych motywów. „Wiele stuletnich tybetańskich wzorów jest teraz zamkniętych w muzeach” – powiedziała Nyema Droma. „Dygitalizujemy te wzory i reinterpretujemy je, dodając nowe palety kolorów, aby dopasować je do współczesnych gustów”.
Dla Nyema Droma odzież to jednak dopiero początek.
„Dochody ze sklepu pozwalają nam finansować różnorodne, wartościowe inicjatywy kulturalne” – wyjaśniła.
Jednym z przykładów jest odrodzenie spotkań linka. W języku tybetańskim linka oznacza ogród lub miejsce wypoczynku na świeżym powietrzu. Każdego lata Nerhi organizuje wydarzenie o nazwie Nerhi Linka, podczas którego strój tybetański jest promowany jako dress code. Ponieważ tradycyjne stroje są obecnie noszone głównie podczas świąt i obchodów Nowego Roku, Nyema Droma ma nadzieję, że wydarzenie zainspiruje młodych ludzi do częstszego noszenia tybetańskich strojów w codziennym życiu .
„Dziesięć lat temu w Tybecie odbywało się bardzo niewiele wydarzeń kulturalnych, a młodzi ludzie mieli ograniczony dostęp do zróżnicowanych trendów” – wspomina. „Chcemy to zmienić, zapoznając lokalną młodzież z różnymi stylami muzycznymi, sztukami wizualnymi i ekspresją twórczą oraz budując tętniące życiem centrum wymiany kulturalnej”.
Dziś wydarzenie Nerhi Linka rozrosło się do rangi kompleksowego festiwalu, oferującego muzykę na żywo, targi, wystawy i interaktywne doświadczenia.
Ponadto Nerhi produkuje cykle filmowe, organizuje konkursy fotograficzne i prowadzi kampanie medialne. Współpracuje również z lokalnymi rzemieślnikami, aby tworzyć rzemieślnicze przedmioty codziennego użytku – takie jak czapki z wełny jaka, pluszowe zabawki i tybetańskie dywany – przyczyniając się do ożywienia tradycyjnego rzemiosła, a jednocześnie zwiększając dochody rzemieślników.
„Nasz model biznesowy nie polega na eksploatowaniu kultury etnicznej ani na jej powierzchownym wykorzystaniu” – powiedziała Nyema Droma. „Generując dochody z handlu i reinwestując je w naszą społeczność i kulturę, zapewniamy, że więcej osób skorzysta z naszej marki”.
„Nerhi nie należy do jednej osoby ani jednego zespołu” – dodała. „Należy do całego Tybetu, do każdego, komu na nim zależy”.

Nyema Droma rozmawia z miejscową tybetańską seniorką podczas spotkania linka zorganizowanym przez Nerhi w Lhasie w sierpniu 2025 roku. (UDOSTĘPNIONO DLA CHINA DAILY)
Ewolucja artystyczna
Tenzin Yeshi jest również bardzo dumny ze sztuki ludowej, opisując tybetańską estetykę jako „głęboką i elegancką”.
„Słowo »głęboki« wywodzi się z tysiącletniego dziedzictwa, podczas gdy »elegancki« odzwierciedla wyrafinowaną wrażliwość na odbiorcę i głęboki szacunek dla cywilizacji” – wyjaśnił. „Tego szlachetnego ducha widać we wszystkim – od palety barw malowideł thangka, przez kostiumy, makijaż i rekwizyty opery tybetańskiej, po ekspresyjną mowę ciała w przedstawieniach muzycznych”.
Zamiast po prostu czerpać z kultury ludowwej, Tenzin Yeshi aktywnie przyczynia się do jej rozwoju na swój własny sposób – przede wszystkim poprzez swój projekt „Nowa Koncepcja Dra-Nyan 2.0”.



Turystyka