09/10.04.2024|Chiny Tybet Online/Kangba TV
Po dłuższym pobycie w danym miejscu lub mieszkaniu w jakimś pokoju pragnę ruszyć w podróż. Od 1983 roku odwiedziłem ponad 10 krajów na świecie i prawie wszystkie miejsca w Chinach. Można powiedzieć, że za każdym razem, gdy wychodzę, czuję i doświadczam szybkich zmian czasów. Kiedy w 1988 roku po raz pierwszy pojechałem do Stanów Zjednoczonych, nosiłem długie włosy, nie strzygłem się aby zaoszczędzić pieniądze. W tamtym czasie w Chinach nie było prywatnych samochodów, autostrad ani szybkiej kolei. Te czasy minęły i okoliczności się zmieniły. Nasz kraj wszedł w erę cyfryzacji i sztucznej inteligencji. Największą zmianą jest to, że smartfony stały się nieomal wszechobecne. Wczoraj wieczorem oglądałem telewizję. Nie musiałem używać żadnego przełącznika ani nigdzie podchodzić. Właśnie usiadłam na swojej wygodnej sofie, którą specjalnie kupiłem i nazwałem „Xiaoai”. Przyjazny głos powiedział mi: „Jestem tutaj. Co mogę dla ciebie zrobić? Powiedz mi, Proszę." Powiedziałem: „Włącz telewizor”. Usłyszałem, jak niewidzialna mądra dziewczyna odpowiedziała: „OK”. Telewizor włączył się automatycznie. Na telewizorze pojawił się jednak kod QR, a obok niego widniała napis „4 juany”. Otworzyłem kod QR na telefonie komórkowym i zapłaciłem 4 juany za pomocą WeChat. W rezultacie natychmiast rozpoczęło się wyświetlanie filmowego hitu i to bez żadnych reklam. Kiedy się skończył, zawołałem „Xiaoai”, usłyszałem: „Tak! Jestem tutaj." Powiedziałem: „Wyłącz telewizor”. Przyjemny głos odpowiedział „OK”. Telewizor został automatycznie wyłączony.

Mój telefon komórkowy zadzwonił dziś rano o 7:30. Po przebudzeniu, zjedzeniu śniadania i innych porannych czynnościach zamówiłem taksówkę za pomocą aplikacji mobilnej Didi. Gdy tylko wprowadziłem cel podróży, na moim telefonie komórkowym natychmiast wyświetlił się numer rejestracyjny, numer telefonu kierowcy i ceny różnych pojazdów, spośród których mogłem wybrać moją taksówkę. Zarezerwowana przeze mnie taksówka Didi przyjechała w zaledwie 2 minuty i zawiozła mnie na stację kolejową. Wysiadłem z samochodu. Opłata za Didi została automatycznie pobrana z mojego telefonu komórkowego. Kiedy przechodziłem przez kontrolę bezpieczeństwa na stacji kolejowej, nie miałem ze sobą biletu, ale nie musiałem się martwić. Jeśli położę dowód osobisty w wyznaczonym miejscu, bramka bezpieczeństwa otworzy się automatycznie. Grunt, że wcześniej zarezerwowałeś bilet. Ponieważ musiałem opłacić bilet, podszedłem do rzędu automatów i po okazaniu dowodu osobistego automatycznie wydrukowałem sobie bilet. Szczególnie poruszyło mnie następujące wydarzenie. Kiedy dotarliśmy na dworzec kolejowy w Pekinie Zachodnim, ustawieni w kolejce pasażerowie oblegali wejście. Kiedy martwiłem się, że się spóźnię, bo będę musiał długo czekać w kolejce, przez przypadek zobaczyłem napis „Przejście dla starszych”, ale obok było dużo ludzi. Poprosiłem obsługę o przyjście i pokazałem dowód osobisty. Personel natychmiast krzyknął: „ Przejście dla starszej osoby”. Nie spodziewałem się, że tak wiele osób przede mną od razu ustąpi mi miejsca, abym mógł przejść swobodnie. Zrobiło mi się bardzo ciepło na sercu.
Podsumowując, niewątpliwie mógłbym podróżować po Chinach jedynie z telefonem komórkowym. Nawet sprzedawcy warzyw używają dziś kodów QR. Jak myślisz, w jakiej epoce jesteśmy? To może być trzeci etap modernizacji – era informacji cyfrowej. Możemy cieszyć się wygodą. Niektórzy znajomi nie rozumieją, dlaczego lubię jeździć pociągiem. W każdym pociągu dużych prędkości, pod siedzeniami, znajdują się gniazdka do ładowania telefonów i komputerów oraz podawane są bezpłatne posiłki. To wszystko składa się na moje kolorowe i szczęśliwe życie.
Autor - Geleg jest pierwszym doktorem w zakresie antropologii Chińskiej Republiki Ludowej, pierwszym Tybetańczykiem, który uzyskał stopień doktora filozofii i tybetologiem znanym na całym świecie. Dorastał w szkołach z internatem. Mówiąc o dezinformacji na temat tybetańskich szkół z internatem na świecie stwierdził, że nie jest to fakt, a jedynie próba oczernienia w oczach opinii publicznej świata, element w obecnych rozgrywkach pomiędzy supermocarstwami. Wręcz przeciwnie, tybetański system szkół z internatem zaspokaja potrzeby mieszkańców Tybetu i naprawdę stanowi ochronę praw człowieka.



Turystyka