06.11.2024|Źródło: Xinhua| Autorka: Ma Yujie

Zanim postawimy stopę w nieznanym miejscu, nasze umysły są zazwyczaj wypełnione uprzedzeniami. Jednak gdy faktycznie wkraczamy na tę ziemię i zanurzamy się w jej lokalnym klimacie, znajdujemy scenę, która najprawdopodobniej ostro kontrastuje z naszym początkowym wyobrażonym doświadczeniem. Moja niedawna wizyta w Tybetańskim Regionie Autonomicznym [dalej: Xizang] była właśnie taka, ponieważ rzeczywistość w dużej mierze obaliła fantazję.

Podróż była krótka, ale imponująca. Minęło prawie osiem lat od mojej ostatniej wizyty w Lhasie. Stolica regionu, bogata w dziedzictwo historyczne, zaspokoiła moje odległe wrażenie o Tybecie [Xizang] jako miejscu mistycznych gór i klasztorów oraz krainie, w której powietrze było rozrzedzone, ale duchowość szeroka i bogata. Natomiast nowoczesność i kreatywność Lhasy, które pobudzały stałą witalność przeplatającą się ze starymi blokami miejskimi, okazały się dość nieoczekiwane.

W tradycyjnej tybetańskiej herbaciarni moi koledzy powiedzieli mi, że jednym z ulubionych miejsc dla tybetańskich kobiet są salony kosmetyczne — trend, który rozpoczął się już dekadę temu. W samej Lhasie, z niewielką populacją 866 000 osób, można znaleźć zaskakującą liczbę ponad 100 salonów kosmetycznych, z których każdy oferuje wgląd w współczesny styl życia miasta. Ponadto, oprócz herbaciarni pełnych turystów, w Lhasie można uzyskać dostęp do oszałamiającej liczby kawiarni i sklepów z herbatą mleczną.

W mieście Nyingchi, które znajduje się na niższej wysokości około 3000 metrów, natknąłem się na jabłka o czarnej skórce, które są sprzedawane po „cenie sadu” wynoszącej 100 juanów (około 14 dolarów amerykańskich) za sztukę. Właściciel sadu powiedział mi, że te jabłka są eksportowane głównie do krajów takich jak Dubaj i Kanada, gdzie jest na nie tak duże zapotrzebowanie, że szybko się wyprzedają, pomimo wysokiej ceny.

Odwiedziłem również farmę rybną, która produkuje pstrągi tęczowe i krewetki morskie na dużą skalę, co w znacznym stopniu przyczynia się do rozwiązania problemu wysokich cen produktów wodnych na obszarze płaskowyżu, spowodowanych kosztami transportu, dzięki czemu takie przysmaki stają się bardziej przystępne cenowo dla lokalnych konsumentów.

Luo Mingfei, który od podstaw rozwinął tę farmę rybną, zauważył, że mieszkańcy Xizang spożyli ponad 4000 ton żywych produktów wodnych w zeszłym roku, ale tylko około 1000 ton pochodziło z lokalnych źródeł.

„Chociaż hodowla ryb tutaj kosztuje trochę więcej niż w regionie równinnym, nasze produkty są nadal świetną okazją, ponieważ są o wiele tańsze niż to, co zapłaciłbyś tutaj za produkty spoza regionu, których ceny mogą być dwukrotnie lub nawet wyższe” — powiedział. „Więc popyt rynkowy jest ogromny”.

Ta farma rybna to nowe przedsięwzięcie w Milin Farm, od dawna istniejącym ogrodzie sadowniczym w Nyingchi. Farma rybna została uruchomiona w zeszłym roku przy pomocy ekspertów ds. rybołówstwa z Guangdong w ramach chińskiego programu pomocy parom, zainicjowanego trzy dekady temu w celu uzyskania krajowego poparcia dla Xizang. Sam Luo jest jednym z 10. grupy wybranych urzędników z Guangdong, którym powierzono zadanie pomocy w rozwoju Nyingchi.

Wykorzystując obfitą energię słoneczną w Nyingchi, które może pochwalić się ponad 2000 godzin słonecznych rocznie, Luo i inni eksperci ds. akwakultury wymyślili staw z trzema warstwami izolacji cieplarnianej z folii plastikowej, co pozwala im skutecznie podgrzewać wodę lodowcową.

Obiekty na farmie wydają się dość proste, ale działają zaskakująco dobrze. Nawet gdy temperatura zimą w Nyingchi spada do mroźnych minus 20 stopni Celsjusza, woda w szklarniach może utrzymywać się na poziomie co najmniej 19 stopni, powiedział Luo, dodając, że mogą oni dalej regulować temperaturę wody — czyniąc ją odpowiednią do hodowli różnych gatunków zwierząt wodnych.

Obecnie projekt akwakultury na tej farmie ma staw o obsadzie przekraczającej 50 000 kg, obejmujący 11 różnych gatunków ryb i krewetek. Dobra wiadomość jest taka, że ​​te produkty wodne zyskały uznanie lokalnych konsumentów. Co ciekawe, tegoroczne zbiory słodkiego rybka Ayu, popularnej ryby w okolicy, zostały już w pełni zarezerwowane z wyprzedzeniem, a wielu z nich chciałoby mieć tę rybę na swoich stołach.

Luo ma zakończyć swoją kadencję w Xizang w lipcu przyszłego roku, ale nie wcześniej niż jego trzej lokalnie przeszkoleni studenci opanują wszystkie wymagane umiejętności. Zaczął również planować przejście do kolejnej grupy współpracowników z Guangdong, którzy przyjadą, aby go zastąpić, w celu zapewnienia, że ​​farma rybna będzie nadal działać płynnie pomimo zmiany personelu.

Ponadto Luo udało się nawiązać współpracę z uniwersytetami, takimi jak Guangdong Ocean University, aby wybrać najlepsze odmiany i sztucznie rozmnażać sadzonki ryb — w ten sposób mając nadzieję na stworzenie kompleksowego łańcucha przemysłu hodowli owoców morza.

„Budowa tej farmy rybnej ma swój sens nie tylko w jej uruchomieniu. Chodzi o to, aby nie stała się jedynie ulotnym osiągnięciem. To, co naprawdę się liczy, to to, aby po naszym odejściu farma nie tylko nadal prosperowała, ale także napędzała rozwój branży, zapewniając stały strumień korzyści ekonomicznych dla społeczności” – powiedział.

Podczas moich rozmów z Luo i wieloma innymi wysoko wykwalifikowanymi pracownikami, którzy przybyli, aby pomóc Xizang, zyskałem wgląd w dramatyczne zmiany, które przekształciły ten region.

Przez ostatnie 30 lat prawie 12 000 talentów w 10 grupach, składających się z profesjonalistów, techników, urzędników państwowych i menedżerów przedsiębiorstw, rzuciło się, podobnie jak Luo, na wspieranie rozwoju rozległego regionu południowo-zachodniego, który stanowi około jedną ósmą całkowitego terytorium Chin.

To, czego byłem świadkiem i co czułem — nowoczesny puls życia i namacalne poczucie dobrego samopoczucia — jest świadectwem skumulowanych wysiłków zarówno lokalnej społeczności, jak i tego oddanego personelu. To tak, jakby ich niewielkie, stałe wkłady połączyły się, tworząc potężną rzekę dobrobytu i postępu w Xizang.

Ci nastawieni na innowacje pracownicy dostarczają świeżych pomysłów i najnowocześniejszych technologii, przynosząc namacalne ulepszenia do codziennego życia mieszkańców Xizang. Tymczasem mieszkańcy nie byli biernymi odbiorcami. Przejęli pochodnię i teraz są siłą napędową własnego postępu.

Nyima Wangdu, student Luo, jest świadkiem owoców takich wysiłków. 28-latek widział, jak nowoczesna technologia i dobre zarządzanie umożliwiają to, co kiedyś wydawało się niemożliwe.

„Widząc, że można tu hodować ryby, a nawet krewetki morskie, jestem bardzo szczęśliwy. Mam również nadzieję, że farma rybna będzie mogła nadal dobrze funkcjonować, przynosząc większe korzyści naszym pracownikom” — powiedział młody mężczyzna, który jest zastępcą kierownika działu rybołówstwa farmy.