04.07.2025 | Źródło: Tibet Business Daily | Tan Ruihua, Deng Yewei 

Kiedy pierwsze promienie porannego światła znad Himalajów przesunęły się nad dachami dzielnicy Nadong w Shannan City na dziedzińcu Głównego Centrum Wsparcia dla Skrajnie Ubogich, ponad stu srebrnowłosych starszych ludzi rozciągało mięśnie w rytm muzyki - pomarszczone dłonie uderzały o siebie w słońcu, a uśmiechy zadowolenia ukazywały się w kącikach ich bezzębnych ust. Na  wysokości 3600 metrów 230 starszych ludzi wykorzystało kroki taneczne, śmiech i wygodę codziennego życia, aby ułożyć"Czerwony Zachód Słońca" w najcieplejszym opisie na temat opieki nad osobami starszymi w Tybecie.

 

Energiczna poranna piosenka: rytm srebrzystych lat

Kiedy po raz pierwszy rozbłysło światło poranka, dziedziniec Głównego Centrum Wsparcia dla Ubogich w dzielnicy Nadong w mieście Shannan zamienił się w radosny „srebrzysty ocean”. Ponad 100 starszych osób, pod czujnym okiem personelu pielęgniarskiego, ustawiło się w nieco luźną, ale entuzjastyczną kolejkę. Tańczyli w uspokajającym rytmie, wykonując „starszą wersję”,specjalnie dla nich zmodyfikowaną, aerobiku . Para zniszczonych rąk, choć lekko drżąca, nadal podnosiła ręce do piersi z całej siły. Dźwięk „pa pa” uderzających o siebie dłoni nie był głośny, ale był pełen wytrwałego dążenia żwawych staruszków do zdrowego życia.

Twarz 74-letniej Nimy Cangjue zalśniła promiennym uśmiechem. Jej usta nie mogły ukryć jej wewnętrznej satysfakcji. Za każdym razem, gdy klaskała w dłonie, było to jak pocieszanie się; 66-letni Pubu Duoji spuścił głowę i wpatrywał się w swoje kroki, jego oczy były skupione, z obawy, że zmyli rytm. Jego poważne spojrzenie było jak u dziecka, które dopiero uczy się tańczyć... Krople potu cicho wspinały się po czołach kilku osób, iskrząc w słońcu i kontrastując z ich wyciągniętymi brwiami i skupionymi wyrazami twarzy, jakby powolność spowodowana wiekiem została całkowicie rozproszona przez ten energiczny rytm, pozostawiając w srebrzystych latach jedynie żwawe ruchy. 

Ciepło ochrony: opieka w każdym szczególe

Wchodząc do jadalni centrum obsługi scentralizowanej opieki nad skrajnie ubogimi, uderza cię szególne ciepło atmosfery jaka w niej panuje. Starsi siedzą w grupach po trzy lub dwie osoby, rozmawiając, jednocześnie ciesząc się jedzeniem. „Nie wkładaj cebuli do mojej miski” „Nie chcę dziś jeść mięsa”... Starsi ludzie swobodnie zgłaszają personelowi spersonalizowane potrzeby żywieniowe.

Promienie słońca przeświecają przez okno i delikatnie spływają na drewnianą miskę w rękach 80-letniego niewidomego mężczyzny Laba Tseringa. Trzyma w dłoniach gorący posiłek, a na jego twarzy pojawia się radosny uśmiech: „Tutaj ktoś przynosi mi trzy posiłki dziennie, ktoś pierze i odsyła brudne ubrania zaraz po ich zmianie i nie muszę się martwić się, że nikt się mną nie zaopiekuje, gdy będę chory”. Słowa starca są pełne wdzięczności za życie.

„Nazywa się Jiang Yonghong. Jej rodzice byli żołnierzami 18. Armii. Po śmierci rodziców mieszkała z krewnymi. Z powodu niepełnosprawności intelektualnej nie tylko nie jest w stanie sama o siebie zadbać, ale ma również trudności z komunikowaniem się z otoczeniem”. Kiedy pielęgniarka Sezhen opowiadała o tej wyjątkowej staruszce, jej oczy były pełne czułości. „Po tym, jak ją tu przywieźliśmy, teraz będzie się do mnie uśmiechać i podejmie inicjatywę, by wyciągnąć rękę i uścisnąć mi dłoń. Już od dawna jesteśmy dobrymi przyjaciółkami”.

Reporter podążył za śmiechem do pawilonu. Kilkoro starszych ludzi siedziało w kręgu. Pielęgniarka Luo Zhen pochylała się, aby dolać drugą miskę słodkiej herbaty 68-letniej Cangjue. „Mola (tyb.: babciu), czy pójdziemy po południu na zajęcia z kaligrafii?” zapytała cicho Luo Zhen. Staruszka zmrużyła oczy, uśmiechnęła się i skinęła głową, a zmarszczki w kącikach jej oczu znikły w blasku słońca.

"Otwórz drzwi pokoju, w którym mieszkają starsi ludzie, a zobaczysz wszędzie efekty przemyślanego projektu - wszystko przystosowane do potrzeb osób starszych. Regulowane łóżko szpitalne, solidne, antypoślizgowe poręcze w łazience itd." Penba Zhuoma, dyrektor Głównego Centrum Wsparcia dla Ubogich, powiedział: „Mieszka u nas 230 starszych osób , z których najstarsza ma 93 lata. Stworzyliśmy profesjonalny zespół składający się z kadry zarządzającej, personelu medycznego i opiekunów, aby chronić życie osób starszych pod każdym względem.U wezgłowia każdego łóżka w każdym pokoju znajduje się rzucający się w oczy czerwony przycisk wzywania pomocy, monitoring na korytarzu obejmują wszystkie martwe punkty. Aby zapewnić stałą opiekę podopiecznym i reagować w razie nagłych wypadków personel Centrum pełni dyżur 24 godziny na dobę."

Nowy rozdział: krok naprzód w dziedzinie opieki nad osobami starszymi

„W mieście Shannan jest 31 osób, które potrzebują wsparcia. 19 z nich jest już  skierowanych do w kyóregoś z dwunastu takich jak w dzielnicy Nadong centrów usług opiekuńczych. Aby przyspieszyć rozwój usług opieki nad osobami starszymi, będziemy kompleksowo wdrażać budowę 38 placówek opieki nad osobami starszymi (centrów pobytu dziennego, wiejskich "domów szczęścia"), z 2589 łóżkami dla osób starszych i tworzyć stopniowo czteropoziomową sieć usług opieki nad osobami starszymi. Utworzenie sal aktywności, zaplecza kuchennego, sal rehabilitacyjnych i fizjoterapeutycznych, czytelni, sal szkoleniowych i innych pomieszczeń funkcjonalnych w centrach pobytu dziennego i wiejskich "domach szczęścia" może skutecznie zapewnić opiekę dzienną osobom starszym i zaspokoić wielopoziomowe i zróżnicowane potrzeby osób starszych." Powiedział Fan Maolin, szef Służby Opieki nad Osobami Starszymi i Sekcji Dobrostanu Dzieci w Biurze Spraw Obywatelskich Gminy Shannan.

Gdy zachodzące słońce złociło już majestatyczne Himalaje, melodyjny śpiew znów zabrzmiał w Głównym Centrum Wsparcia dla Ubogich w dzielnicy Nadong. Deji Cuomu i Nima Ciren tańczyli powoli na tybetańskim dywanie w rytm śpiewu. Stara pasterska melodia i ciepło współczesnej opieki nad osobami starszymi są w tym momencie doskonale zintegrowane. Są żywym dowodem nowoczesnej interpretacji spraw opieki nad osobami starszymi w mieście Shannan, która dawno przekroczyła proste gwarancje przetrwania i pisze poruszający rozdział o godności i radości życia.