25. 02.2026 | Źródło: Tibet Daily | Autorzy Wang Yahui, Quan Wenjuan

W tym roku Święto Wiosny zbiegło się z Tybetańskim Nowym Rokiem. Wyżyna Tybetańska skąpana była w ciepłym słońcu, a Lhasa ogarnęła przytulna domowa atmosfera.

Niektórzy przemierzyli tysiące kilometrów, aby sprowadzić swoje rodziny z Guangdong do Lhasy, by wspólnie świętować święto; inni zostali przy kuchennych piecach, kojąc tęsknotę za domem miską gorącego makaronu ryżowego; a jeszcze inni pozostali na swoich stanowiskach, chroniąc niczym lekarze zdrowie i dobrobyt niezliczonych rodzin swoim współczującym sercem.

 

Tam jest twój dom, gdzie serce twoje. Podczas Święta Wiosny reporterzy przeprowadzili wywiady z trzema osobami, które spędziły święta w Tybecie, i na swój sposób sprawiły, że spotkanie było jeszcze bardziej wzruszające.

O tej porze roku przewodnik Zhang Wei zazwyczaj oprowadzał turystów po ośnieżonych górach i świętych jeziorach Tybetu, opowiadając im o wspaniałych krajobrazach płaskowyżu.

W tym roku jest inaczej;Zhang przywiózł swoją rodzinę z Guangdong do Lhasy.

Zanim wyruszyli do wioski Suosong w Linzhi, Zhang Wei zniknął w kuchni i szybko przygotował stół z autentycznymi daniami kuchni kantońskiej: gotowanym kurczakiem, żeberkami w sosie z czarnej fasoli i pak choi z czosnkiem… Znajomy smak domu wypełnił pomieszczenie, gdy unosiła się para znad garnków.

Cheng Yi, żona, wzięła duży kęs jedzenia i powiedziała z uśmiechem: „W poprzednich latach byliśmy tak zajęci przygotowaniami do Nowego Roku, że było to bardziej męczące niż chodzenie do pracy. W tym roku jest o wiele lepiej. Cała rodzina może wreszcie zjeść posiłek w słońcu i spędzić Nowy Rok beztrosko, spokojnie i w zgodzie z naturą”.

„Mieszkam w Lhasie tak długo,  to miasto stało się moim drugim domem” – powiedział Zhang Wei. Przez lata zawsze przedstawiał turystom z całego świata najpiękniejsze krajobrazy i opowiadał historię Namcha Barwa niezliczonym osobom. Ale tym razem nie musi być przewodnikiem w podróżach innych; chce po prostu towarzyszyć swojej najbliższej rodzinie, aby zobaczyć najpiękniejszy wschód słońca nad złotymi górami w swoim sercu. 

To ciepło można znaleźć również na ulicach i zaułkach Lhasy. 

W małym sklepiku z makaronem ryżowym Dian A Biao na północnych obrzeżach Lhasy unosi się para, emanując najbardziej autentyczną, świąteczną atmosferą Nowego Roku Księżycowego. Sklep jest pełen ludzi: turystów w drodze, pracowników migrujących, którzy zostają w Tybecie na Nowy Rok, i sąsiadów z okolic. Właściciel, Li Chong, stoi przy kuchence, gotuje, dodaje składniki i podaje zupę, kojąc wędrujące serca znajomym smakiem Junnanu. 

Najbardziej rzucającym się w oczy przedmiotem w sklepie jest mapa Chin, pokryta zdjęciami dokumentującymi przebyte przez niego drogi. „Uwielbiam być w drodze i chcę z ludźmi w moim sklepie dzielić się widokami, które widziałem, ” – powiedział z uśmiechem, wskazując na ścianę. „Zachowam w sercu wszystkie przebyte drogi, przypominając sobie, skąd pochodzę i dokąd zmierzam” – powiedział Li Chong z uśmiechem. 

O 22:00, po ciężkim dniu pracy, właśnie rozłożył szynkę i marynowane warzywa, które przywiózł z rodzinnego miasta, przygotowując prostą kolację sylwestrową. Podniesiono kratę, a kilku gości pchnęło drzwi i weszło. „Wejdźcie, usiądźcie, napijcie się czegoś ciepłego” – serdecznie ich powitał, dodając zupę. „To Nowy Rok, nie ma znaczenia, gdzie jesteśmy. To, z kim możemy zjeść posiłek i porozmawiać, sprawia, że ​​to spotkanie jest wyjątkowe”. 

Podano miski gorącego makaronu ryżowego, a na środku lokalne dodatki. Nieznajomi siedzieli przy stole, śmiejąc się i stukając kieliszkami, a pod mapą na ścianie umieszczono kolejne zdjęcie „domu”. 

Podczas gdy ulice i zaułki tonęły w świątecznej atmosferze, światła Szpitala Ludowego w Lhasie pozostały ja zazwyczaj jasne. 

Dr Zhou Changmin, endokrynolog i specjalistka od metabolicznej przemiany materii z Jiangsu, pracuje w Tybecie od ukończenia studiów w 2019 roku. Poza urlopem macierzyńskim, "od zawsze" pozostaje na dyżurze podczas każdego Święta Wiosny i Tybetańskiego Nowego Roku. Jako lekarz ordynator oddziału, jest szczególnie zajęta podczas Święta Wiosny: analizuje stan pacjentów wypisanych ze szpitala, koordynuje zlecenia medyczne i organizuje przyjęcia nowych pacjentów. Oprócz codziennej pracy klinicznej, przeprowadza również prawie 10 rutynowych konsultacji dziennie, przemieszczając się między trzema oddziałami szpitalnymi, zbierając wywiady lekarskie, przeprowadzając badania fizykalne i sporządzając dokumentację medyczną, często pracując do późnych godzin nocnych. 

Podczas Święta Wiosny ostre powikłania cukrzycy i zaburzenia równowagi elektrolitowej osiągają szczyt nasilenia. Cierpliwie przypominała wszystkim raz po raz: „Musicie bardziej uważać na to, co jecie w Nowym Roku. Aby zadbać o swoje zdrowie jedzcie mniej słodkich i tłustych potraw, jedzcie trzy posiłki o regularnych porach i w odpowiednich porcjach, pijcie mniej herbaty z masłem i słodkiej herbaty oraz spacerujcie po posiłkach”.

„Starsza Tybetanka delikatnie dotknęła grzbietu mojej dłoni czołem, wyrażając wdzięczność. Ten prosty gest głęboko mnie poruszył” – powiedziała Zhou Changmin. Od siedmiu lat niezłomnie pozostaje na swoim stanowisku, pielęgnując w sercu tęsknotę za rodziną i biorąc na siebie odpowiedzialność za pacjentów. Nosząc biały fartuch jako zbroję i swoje pierwotne marzenie jako pochodnię, strzeże świateł niezliczonych domów na Wyżynie.

Obchodząc Święto Środka Jesieni czy Święto Narodowe, ośnieżona Wyżyna rozbrzmiewa zawsze radością. Na tej ziemi, obcy kraj już od dawna stał się jej domem. Każdy akt poświęcenia i każdy akt przyjaźni to najbardziej wzruszający aspekt Święta Wiosny.