2020-11-27 Źródło: Codzienny internetowy kanał Tybetu Li Haixia

 Wyżyna Tybetańska to raj dla żurawi czarnoszyich (mandżurskich) stanowiąca ich siedliska zimowe.

 „Jestem tutaj. Zimą od czasu do czasu wyjeżdżałem do dorywczych prac, aby pomóc rodzinie. Kiedy byłem bez pracy, siedziałem w domu. Teraz mam stałe zajęcie.” Tsering Lunzhu, 29 lat, mieszka w Linlin w Lhasie. W wiosce Qiangga w gminie Qiangga w powiecie Zhou jest nowym człowiekiem - członkiem specjalnej jednostki patrolowej milicji do spraw ochrony żurawi czarnoszyich. Dla niego to nie tylko rozwiązanie problemu pracy w sezonie zimowym, ale także realizacja marzenia z dzieciństwa.
„Bardzo lubię żurawie czarnoszyje. Każdego roku, od dzieciństwa do dziś, byłem szczęśliwy mogąc oglądać je zimą z daleka” - z uśmiechem Tsering Lunzhu. Słysząc, że władze powiatu utworzą jednostkę patrolową milicji do spraw ochrony żurawi czarnoszyich, jako pierwszy udał się na konsultacje. Po otrzymaniu wiadomości o przyjęciu do zespołu cała rodzina była z niego bardzo dumna.

Ta jednostka milicji jest pierwszą w Tybecie i składa się z dwóch drużyn. Pierwsza jest odpowiedzialna za pracę patrolową w pobliżu miejscowości Qiangga, a druga za pracę patrolową w pobliżu miejscowości Qazi. Każda drużyna składa się z 15 umundurowanych funkcjonariuszy wyposażonych w lornetki, krótkofalówki i motocykle.

Po co tworzycie taki zespół? „Żuraw czarnoszyi podlega ścisłej ochronie pod nadzorem państwa. W oczach Tybetańczyków jest symbolem szczęścia. Każdego roku od połowy, końca listopada do marca następnego roku przebywają w ciepłej, południowej części. Powiat Linzhou, w środkowym biegu rzeki Yarlung należy do żurawia czarnoszyjego. Zaś Narodowy Rezerwat Przyrody Zangbo jest najlepszym miejscem do zimowania, ponadto będą się tu gromadzić na zimowanie także gęsi pręgowane, kaczki rude i inne ptactwo wodne.” - mówi Zhao Rui, dowódca specjalnej jednostki patrolowej milicji - wykonujemy głównie zwykłe codzienne zadania. Odbywamy patrole dwa razy w tygodniu; kontrolujemy teren, zapobiegamy nielegalnym polowaniom i wyrzucaniu śmieci w rezerwacie; interweniujemy, gdy turyści niepokoją ptaki wędrowne, uprzedzamy ich o tym, by się odpowiednio zachowywać; a w przypadku, gdy dzika zwierzyna stanie się ofiarą nieodpowiedzialnych ludzi, staramy się nieść jak najszybciej pomoc. Ponadto jesteśmy odpowiedzialni za szereg działań promocyjnych, takich jak ochrona przyrody i edukacja w zakresie obrony narodowej.” Utworzenie tego oddziału patrolowego milicji jest wzorcem dla garnizonu w Lhasie, oddział realizuje model „milicja + ochrona ekologiczna”.

W celu maksymalnego wykorzystania potencjału zespołu staramy się wyposażyć każdego jego członka w profesjonalne umiejętności zawodowe. Najpierw szkolili ich technicy z lokalnego systemu leśno-łąkowego. „Personel systemu leśno-łąkowego lepiej zna zwyczaje ptaków wędrownych, a nasz zespół jest lepiej przygotowany w zakresie działań typowo milicyjnych, współpraca obu zespołów może przyczynić się do lepszego wykonywania prac ochronnych. Jest to również przejaw integracji wojskowo-cywilnej” - powiedział Zhao Rui.

25 listopada jako reporter portalu tibet.cn przybyłem nad zbiornik wodny Kazi w powiecie Linzhou w Lhasie. Wśród odgłosów śpiewu ptaki czasami wzbijały się w niebo, a czasami lądowały na wodzie w poszukiwaniu pokarmu. To obraz zimujących tu ptaków wędrownych.

„Powiat Linzhou ma oczywiste zalety geograficzne. Jest to nie tylko duży okręg rolniczy, ale także okręg o wielkim znaczeniu ekologicznym. W przyszłości Milicyjny Garnizon Lhasy zorganizuje siły milicji w celu ochrony lasów i źródeł wody.”
Zhao Rui stwierdza: „Zielona woda i zielone góry - to nadzieja Jinshan Yinshan na to, że możemy stać się „awangardą” powiatu Linzhou w strzeżeniu zielonych wód i gór”.